Zmarł ojciec Marysi, a jej matka nie mogła się z tym pogodzić i topiła swój smutek w alkoholu. Niestety to był dopiero początek koszmaru, który czekał dziewczynę.
W tej samej kamienicy mieszkał 14-letni Maciek, który bardzo lubił swoja sąsiadkę Marysię, była od niego dwa lata młodsza. Chłopak często ją pbserwował. Miała niesamowicie piękne, długie bląð warkocze i uroczy, pyzaty nosek. Często odprowadzał Marysię ze szkoły do domu, żeby nie zaczepili jej chuligani, którzy uwielbiają znęcać się nad młodszymi. Wtedy zachorował ojciec dziewczyny i odszedł po długiej i wyczerpującej walce z chorobą.
Jej matka nie mogła znieść tej straty i zaczęła pić. Marysia została wtedy pozostawiona bez należytej opieki. Jej mama potrafiła nawet zapomnieć, że dziewczynka cały dzień nie jadła. W pewnym momencie, koleżanka Maćka przestała chodzić do szkoły. Na początku pomyślał, że pewnie jest chora. Kiedy jednak jej nieobecność trwała przez kilka tygodni, zapytał jej matkę:
– Gdzie jest Marysia?
– Zabrali ją do sierocińca i już jej nie zobaczę – powiedziała kobieta.
Po wojsku Maciek wrócił do domu. Pewnego dnia, przypadkowo spotkał dziewczynę.
Szła ramię w ramię z mężczyzną, spod płaszcza wystawał jej brzuch. Maria była w ostatnich miesiącach ciąży. Potem nie widział jej przez cztery lata. Spotkali się, gdy kobieta wróciła do swojego, rodzinnego domu. Została z dzieckiem sama, jej mąż zginął w wypadku samochodowym. Za każdym razem, gdy Maciek patrzył na nią, coś poruszało się w jego piersi. Wyraźnie rozumiał, że ona jest mu przeznaczona. Jego dawna sąsiadka i jej syn, również bardzo go potrzebowali.



