Mój mąż nie potrafi bronić swoich interesów, a ja już mam tego dość. Ze względu na jego łagodny charakter, jest wykorzystywany przez rodziców, sąsiadów, przyjaciół. Udzielałam mu rad, ale nic się nie zmieniło. Kiedy wychodziłam za mąż, wiedziałam, że mój mąż jest cichą osobą, ale nie rozumiałam, że za tą ciszą kryje się jego łagodność i brak pewności siebie. Przed naszym ślubem nie było sytuacji, które by to ujawniły. Moja teściowa jest bardzo dominująca, zdominowała swojego syna i córkę. Córce udało się jednak wyrwać spod dominacji matki: wyjechała z mężem do innego miasta.
A ja stale muszę bronić się przed ciągłymi atakami mojej teściowej. Niedawno kupiliśmy samochód, a mój mąż stał się osobistym kierowcą dla swojej matki. Nie tylko dla niej: dla krewnych, jego cioci i całej rodziny. Nikt nie słuchał jego opinii. Jak tylko teściowa go wołała, natychmiast biegł, aby spełnić jej polecenia. Tak samo było z przyjaciółmi. Przypominali sobie o istnieniu mojego męża tylko wtedy, gdy potrzebowali pieniędzy lub czegoś do pożyczenia. Mój mąż pomagał im wszystkim, nie odmawiał nikomu. Ale nikt nigdy nie pomyślał, aby zwrócić mu pieniądze lub zapytać, czego on sam potrzebuje. W pracy, jeśli było jakieś trudne zadanie wymagające czasu, to mój mąż musiał je wykonać. Na delegacje również wysyłano mojego męża.
Jednak, jeśli była jakaś premia czy awans, to o nim zapominali. Tłumaczę mu, że jest wykorzystywany, udzielam mu rad, ale bez skutku. Śmieje się, mówi, że wszystko doskonale rozumie i sam jest zmęczony, ale nie potrafi odmawiać ludziom. Rozumiem, że jest bardzo dobry i zawsze chętny do spełniania zachcianek i próśb przyjaciół, swojej matki i innych krewnych. Dyskusja z nim jest bezcelowa i nie można go przekonać. Jest dobrym i mądrym człowiekiem, ale z takim podejściem nie jest w stanie zrobić kariery ani poprawić swojego życia rodzinnego.
Zauważyłam, że staję się nerwicową histeryczką. Nie byłam taka, ale stałam się taką po dwóch latach mojego małżeństwa.
Kiedy wychodziłam za mąż, myślałam, że mój mąż jest po prostu cichy. Szybko dowiedziałam się, co naprawdę kryje się za jego cichym charakterem.




