Kiedy byłam mała, byłam przekonana, że moja rodzina jest całkowicie normalna. Mieszkałam razem z mamą, a mój tata mieszkał z ciotką Renatą na piątym piętrze. Często nas odwiedzali tak jak i my, często zaglądałyśmy do nich i właściwie mogłam przychodzić do nich, kiedy tylko chciałam. Ciotka Renata była zawsze bardzo szczęśliwa widząc mnie, bardzo mnie kochała i nadal kocha. Obdarowywała mnie prezentami na każde święto, rozpieszczała smakołykami będąc dla mnie jak druga mama. W dzieciństwie nie widziałam niczego dziwnego w tym, że mam dwie mamy i jednego tatę.
Dopiero później dowiedziałam się, że to nie jest całkowicie tradycyjny format rodziny. Rodzice moich przyjaciół zazwyczaj mieszkali razem. W klasie piątej dowiedziałam się, co to jest rozwód, gdy rodzice mojej koleżanki z klasy rozwiedli się i ona, nieśmiało, opowiedziała nam, co musiała przeżyć. Jej tata odszedł do innej kobiety i zapomniał o niej i swojej żonie.
Wróciłam wtedy do domu pogrążona w myślach i zaczęłam dopytywać mamę:
-Dlaczego tata nie mieszka z nami? – zapytałam
-Kochanie obiecuję, kiedy dorośniesz, wszystkiego się dowiesz – wyjaśniła
– Przecież jestem już dorosła! Tata nas opuścił, prawda? Odszedł do ciotki Renaty? To zdrajca! – krzyczałam w złości.
Na ten komentarz mama wpadła w furię:
-Daria! Nie gadaj głupstw! Nie waż się mówić tak o ojcu. Takich, jak on, nie ma wielu. On jest naprawdę wspaniały.
Po tym mama po prostu się odwróciła i wyszła z mieszkania. Od tego czasu zaczęłam unikać taty i ciotki Renaty, czując pewną niechęć. Ciotka i tata próbowali dowiedzieć się, co jest przyczyną mojego zachowania, ale potem zrzucili to na dojrzewanie i dali mi spokój. Dowiedziałam się prawdy przypadkowo, gdy pewnego razu weszłam do mieszkania taty, aby zabrać zapomniane rzeczy i natknęłam się na jego dokumenty. Jako małżonka taty nie była wpisana w nich moja mama tylko Renata a ich ślub miał miejsce dziesięć lat przed moim narodzeniem. Okazało się, że moja mama miała dziecko z mężczyzną, który nie był jej mężem!
Od razu postanowiłam porozmawiać o tym z mamą a ona wszystko mi opowiedziała. Nie miała męża, ale chciała mieć dziecko, więc uwiodła męża swojej najlepszej przyjaciółki. Wiedziała, że to jest nieetyczne i że prawdopodobnie jej nie wybaczą, ale nie mogła sobie wyobrazić nikogo innego na jego miejscu. Tak się urodziłam. Tata od razu zaznaczył, że nie opuści swojego dziecka, czego moja mama nie oczekiwała, ale nie planował też opuszczać Renaty, bo ją kochał. Ciotka Renata znalazła w sobie siłę, aby wybaczyć przyjaciółce i mężowi. Sama nie mogła mieć dzieci, więc postanowiła, że może w ten sposób też zdobędzie córkę. Bardzo mi było przykro, że tak wcześniej oskarżałam Renatę o tak okropne rzeczy więc poszłam ją przeprosić i się z nią pogodzić. Mocno mnie wtedy przytuliła i zaczęła płakać, mówiąc, że mnie bardzo kocha. Uważam, że miałam dużo szczęścia mając dwie cudowne mamy i jednego, ale najlepszego, tatę.





