Jeśli to chłopiec, pobierzemy się, ale jeśli to dziewczynka, nie chcę o tym słyszeć.

Zawsze marzyłam o synu. Kiedy Krystyna urodziła córkę, to był prawdziwy koszmar.
Miała wtedy zaledwie 19 lat, kiedy zaszła w ciążę. Nie była ona częścią jej planów, gdyż była wówczas na pierwszym roku studiów i kilka razy spotkała się z Michałem.

Kiedy się poznali, powiedział jej, że nie zamierza się z nikim żenić, ponieważ niedawno się rozwiódł i chce żyć na własny rachunek. Chciała zatrzymać dziecko, ale nie mogła wychowywać go sama. W końcu zebrała się na odwagę i powiedziała mężczyźnie o ciąży. Wiedziała, że małżeństwo nie wchodzi w grę, ale on musiał wiedzieć. Michał milczał, myślała, że jej nie słyszy. Wtedy powiedział:

Jeśli to chłopiec, pobierzemy się, ale jeśli to dziewczynka, nie chcę o tym słyszeć.

Zawsze marzyłam o dziedzicu. Krystyna miała nadzieję, że założy białą suknię. W myślach już ją wybierała. Chciała urządzać dom i marzyła o silnej rodzinie. Michał wybrał już nawet imię dla swojego syna – Maksymilian.

Podpisali akt ślubu przed szpitalem. Dziecko urodziło się zdrowe i silne, ale nie była z tego powodu szczęśliwa. Lekarz nie mógł zrozumieć, dlaczego tak bardzo płakała. Wszystkie jej nadzieje zostały rozwiane w jednej chwili, gdy powiedziano jej, że ma dziewczynkę. Nie powiedziała mu o tym aż do ostatniej chwili. Dowiedział się dopiero, gdy zostały wypisane ze szpitala. Michał milczał przez całą drogę.

Zawiózł je do domu jej rodziców, po cichu wyjął torby z samochodu, odprowadził ją do drzwi i opuścił ich życie na zawsze, nawet nie patrząc na córkę. Nigdy więcej go nie zobaczyła.

Minęło pięć lat. Zaczęła spotykać się z innym mężczyzną, ale kiedy dowiedział się o dziecku, dał jej wybór. Nie zamierzał wychowywać dziecka innego mężczyzny. Zostawiła Nataszkę z rodzicami i zamieszkali razem. Jednak z nim też się nie układało. Nadal kochała Michała, pomimo tego, jak ją potraktował, tęskniła za nim. Obwiniała córkę o wszystko i nienawidziła jej za to, że została porzucona przez ukochanego.

Nigdy nie przyjęła dziecka z powrotem. Za życia rodziców dziewczynkę wychowywali dziadkowie.

Oceń artykuł
TwojaCena
Jeśli to chłopiec, pobierzemy się, ale jeśli to dziewczynka, nie chcę o tym słyszeć.