Igor nie chciał poznać swoich prawdziwych rodziców. Miał tylko jednego ojca, który go wychował

Teresa urodziła syna w wieku szesnastu lat. Ojcu dziecka groziła kara za uwiedzenie nieletniej. Dziewczyna nie zdradziła więc nikomu jego tożsamości, bardzo go kochała. Chłopak zniknął bez śladu. Rodzice wyrzucili ją z domu. Młoda matka została przygarnięta przez babcię. To ona opiekowała się swoim prawnukiem, gdy Teresa była w szkole.

KIedy dziewczyna ukończyła osiemnaście lat, wyszła za mąż, za starszego od siebie, o pięć lat Adama. Rok później, para doczekała się własnego syna, Pawła. Starszy Igor, również był traktowany przez jej męża, jak jego włane dziecko.

Gdy jej starszy syn miał cztery lata, wrócił do wsi jego prawdziwy ojciec. Kobieta oszalała znowu na jego punkcie, zaczęła biegać do niego na randki. Adam robił wszystko, aby ich rozdzielić, ale to nic nie pomogło. Jego żona w końcu wyjechała z ojcem Igora, ale syna zostawiła swojemu mężowi. Mężczyzna musiał wychowywać sam dwoje dzieci, bo nie potrafiłby oddać jej dziecka do sierocińca. Jak chłopak dorósł, nie ukrywał przed nim prawdy, wszystko mu opowiedział.

Nadszedł dzień, kiedy Igor miał otrzymać świadectwo dojrzałości. Na początku zaplanowano część oficjalną, a następnie przyjęcie dla nauczycieli, uczniów i rodziców.

Nagle ktoś z publiczności, zawołał chłopaka po imieniu. Obejrzał się i zobaczył jakąś kobietę z mężczyzną. Nie przypominał sobie, żeby ich znał.

– Ja jestem Igor, a Wy kim jesteście?

– Jestem Twoją matką, a to jest Twój ojciec! Przyszliśmy Ci pogratulować, mamy dla Ciebie prezent! Co tak stoisz, chodź i uściskaj mamę i tatę! – Powiedziała Teresa.

– Moja mama już dawno nie żyje, przynajmniej dla mnie. Mój ojciec stoi tam dalej, a ja Was nie znam i nie chcę znać – powiedział Igor i poszedł do swojego, ukochanego taty.

 

Oceń artykuł
TwojaCena
Igor nie chciał poznać swoich prawdziwych rodziców. Miał tylko jednego ojca, który go wychował