W życiu Kasi pojawiało się wielu adoratorów. Nic dziwnego, dziewczyna dbała o siebie i zawsze wyglądała olśniewająco. Jednak to właśnie Rafał zrobił na niej największe wrażenie. Między nimi wybuchło uczucie, które zakończyło się ślubem. Niedługo potem małżeństwo stało się szczęśliwymi rodzicami bliźniaków. Córka przypominała mamę, a syn – tatę.
Opieka nad dwójką dzieci jednocześnie, nie była dla Kasi łatwym zadaniem, ale mąż zawsze był obok i pomagał. Kobieta cieszyła się, że ma takiego kochającego i troskliwego partnera. Jednak po dwóch latach Rafał zaczął się zmieniać. Był ciągle niezadowolony i krytykował żonę za każdą drobnostkę. Drażniły go nieumyte naczynia, niepościelone łóżko czy porozrzucane zabawki. Czy można było oczekiwać czegoś innego w domu z dwójką małych dzieci?
Na początku Kasia starała się znaleźć usprawiedliwienie dla zachowania męża. Myślała, że problem tkwi w pracy, ale kiedy skrytykował jej obiad, straciła cierpliwość.
– Co się z tobą stało? Dlaczego jesteś ciągle taki rozdrażniony? Kiedyś chwaliłeś moje dania, a teraz nawet one ci nie smakują. Wszystko ci przeszkadza!
Rafał nic nie odpowiedział, tylko cicho wstał i odszedł. Do domu nie wrócił przez kilka dni.
Cały ten czas spędził u matki, ale nie mógł tam już dłużej zostawać, więc wrócił do Kasi. Jednak prawie się nie widywali i nie rozmawiali, bo Rafał pracował do późna w nocy i wracał, kiedy wszyscy w domu już spali.
Później żona dowiedziała się, że mąż ją zdradza. Ta wiadomość zszokowała Kasię, więc natychmiast zdecydowała się złożyć dokumenty rozwodowe.
Rafał oznajmił żonie, że nie odda jej i dzieciom swojego mieszkania, więc mogą zacząć zbierać swoje rzeczy. Kasia nie miała zamiaru popadać w rozpacz. Przeniosła się do rodziców i znalazła pracę. Po zaledwie miesiącu udało jej się wynająć samodzielne mieszkanie. Miała wystarczająco dużo pieniędzy, aby zapewnić swoim dzieciom wszystko, czego potrzebowały. Tymczasem ojciec bliźniaków przez cały ten czas nie interesował się, jak żyją jego dzieci.
Pewnego dnia Rafał postanowił zadzwonić do byłej żony. Zapytał, jak radzą sobie ona i dzieci. To było dziwne, bo przez wiele miesięcy to go absolutnie nie interesowało. Ale na prośbę ojca o spotkanie z dziećmi, Kasia nie mogła odpowiedzieć „nie”. Rozumiała, że dzieci potrzebują ojca i mają prawo spędzać z nim czas.
Okazało się, że kochanka, z którą Rafał miał romans, porzuciła go. Przy tym, przez oszustwo, przepisała na siebie mieszkanie mężczyzny i zabrała wszystkie jego pieniądze. Rafał zaczął coraz częściej dzwonić do Kasi, a potem prosić o wybaczenie za to, co zrobił i błagać ją, aby do niego wróciła, ale dziewczyna nie mogła wybaczyć zdrady, więc nawet nie rozważała możliwości pojednania.
Mężczyzna otrzymał to, na co zasłużył. Najpierw Rafał wyrzucił Kasię z dziećmi na ulicę, a potem sam okazał się nikomu niepotrzebny. A wy byście wybaczyli zdradę swojej drugiej połówki? Czy warto dać takiej osobie drugą szansę?




