Gdy wychodziłam za mąż za Wojtka, nie wiedziałam, że w naszej rodzinie będziemy we trójkę – ja, Wojtek i ta, którą mój mąż kochał najbardziej na świecie


Wojtek i ja bardzo się kochamy i niedługo powitamy na świecie nasze dziecko. W naszym małżeństwie wszystko jest w porządku, panuje wzajemne zrozumienie i szacunek. Wojtek zawsze mi pomaga, cieszy się moim szczęściem. Razem przygotowujemy kolacje, w weekendy chodzimy się do interesujących miejsc, przy czym Wojtek zawsze stara się mnie zaskoczyć i sprawić radość. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie jego irytująca starsza siostra Olga.

Historię jego rodziny znam na pamięć. W rodzinie była ich czwórka – trzy siostry i młodszy brat Wojtek. Był jedynym chłopcem, a zatem najbardziej kochanym w rodzinie. Ze względu na to, że w dzieciństwie był bardzo rozpieszczony, w wieku nastoletnim Wojtek stał się zupełnie nie do opanowania. Związał się ze złym towarzystwem, często zatrzymywała go policja.

Nie słuchał ani rodziców, ani nauczycieli, nikogo wokół. Przymykał oko na prawo i społeczeństwo. Rodzice obawiali się, co z nim będzie w przyszłości. I wtedy pojawiła się Olga. Olga była najstarszą siostrą w rodzinie. W momencie, gdy Wojtek zaczynał swoje burzliwe życie, Olga studiowała na uniwersytecie w innym mieście, ale wróciła. Od dziecka Olga miała duży wpływ na brata. Wychowywała go, broniła. Zawsze stawała za nim przed rodzicami. Dlatego Olga była jedyną osobą, której Wojtek słuchał. To ona była w stanie uczynić z niego normalnego mężczyznę, który przestał utrzymywać kontakty ze złym towarzystwem, wziął się za siebie i ukończył studia. Ale w tym czasie Olga zaczęła kontrolować jego życie całkowicie.

Jeśli Wojtek spotykał się z dziewczyną, musiała ona najpierw przetrwać spotkanie z siostrą, a dopiero potem Wojtek mógł podjąć decyzję o dalszym spotykaniu się z nią. W momencie, gdy ja i Wojtek zaczęliśmy swój związek, Olga mieszkała w sąsiednim mieście i przygotowywała się do narodzin swojego dziecka. Ale kiedy wróciła do życia społecznego, najpierw zajęła się Wojtkiem i mną. Zaczęła dyktować mi wszystko, począwszy od tego, jakim jedzeniem karmić syna, a kończąc na tym, jak rozmawiać z mężem.

Już nie mogę tego znieść, wtrąca się w nasze życie, wszędzie wpycha nos. Teraz przygotowuję męża na poważną rozmowę na temat jego siostry. Musimy jakoś ograniczyć jej kontakt z naszą rodziną.

Oceń artykuł
TwojaCena
Gdy wychodziłam za mąż za Wojtka, nie wiedziałam, że w naszej rodzinie będziemy we trójkę – ja, Wojtek i ta, którą mój mąż kochał najbardziej na świecie