65-letnia emerytka Roksana skarży się, że syn zostawił cały swój majątek swojej żonie i dzieciom, a ją zostawił bez grosza. Swojej synowej, Nadii, nie cierpiała od samego początku, a własnego syna, Darka, uważa za egoistę i zdrajcę.
Kilka miesięcy temu u Darka zdiagnozowano raka nerek. Roksana uważa, że to przekazał mu jego ojciec, który zmarł na tą samą chorobę. Ojciec zostawił synowi dużą spuściznę, którą Darek pomnożył. Część mieszkań przekazał rodzinie, jedno matce.
Matka zawsze była numerem jeden dla Darka, aż do pojawienia się Nadii, która według Roksany, wyszła za jej syna tylko dla majątku, a na ogół miała kochanków, jak wyraża się teściowa. Rodzice Nadii nie byli zbyt bogaci, a Darek często im pomagał w finansowych kwestiach, co bardzo nie podobało się Roksanie.
Przez 10 lat wspólnego życia w małżeństwie Darka urodziło się troje dzieci, ale Roksana nie wykazywała dużego zainteresowania nimi. Głównym celem Roksany było rozbicie małżeństwa syna, by w końcu się rozwiedli. Ale Darek bardzo kochał swoją i żadne intrygi matki nie przyniosły zamierzonego skutku.
Lata mijały, każdy żył swoim życiem. Darek, jak zawsze, pomagał wszystkim, ale o siebie nie dbał, a objawy choroby zrzucał na zmęczenie. Pewnego razu trafił do szpitala, gdzie po tygodniu cierpienia zmarł… Dopiero po pogrzebie Darka Roksana dowiedziała się, że syn zostawił cały majątek żonie, co ją głęboko oburzyło.
Trudno jest potępiać Roksanę, ponieważ każdy przeżywa ból na swój sposób, ale trudno ją zrozumieć w takiej sytuacji. Straciła najdroższą osobę, a ona jest na niego zła z powodu spadku.





