Jestem późnym dzieckiem. Moja mama długo nie mogła zajść w ciąże. Już straciła nadzieję na zostanie matką, lecz zaszła w ciążę, gdy miała 45lat. Na szczęście ciąża i poród przebiegły pomyślnie. Lekarze i położne byli pod wrażeniem, ponieważ ciąża w tym wieku nie zawsze jest bezproblemowa.
Bardzo kochałam swoją mamę i nie zdawałam sobie sprawy, że jest z nią „coś nie tak”.
Gdy zaczęłam chodzić do przedszkola, po raz pierwszy odczułam wiek mojej mamy. Kiedy przyjechała mnie odebrać, wychowawczyni zawołała mnie i powiedziała, że babcia na mnie czeka. Moja mama była zawstydzona, a ja nie sprostowałam tego. Od tamtej pory koledzy z grupy zaczęli mi dokuczać i opowiadać dowcipy o mojej starej matce. Tego dnia zdecydowałam, że nie pójdę już więcej do przedszkola, bo nie chciałam, żeby dzieci się ze mnie nabijały.
W szkole dobrze się uczyłam, zachowywałam się normalnie, żeby nie było na mnie skarg i żeby moi rodzice nie zostali wzywani do szkoły. Nie zapraszałam swoich przyjaciół do domu, ponieważ było mi wstyd. Starałam się, aby nikt nie dowiedział się, kim są moi rodzice ani jak wyglądają.
Pewnego dnia moja mama przyszła odebrać mnie ze szkoły. Zareagowałam wtedy agresywnie i niegrzecznie, mówiąc, że nie jestem małym dzieckiem i nie potrzebuję, by po mnie przychodzili, bo sama sobie świetnie dam radę. Moja mama widząc moją ostrą reakcję była zdezorientowana, ale nie znała prawdziwego powodu mojego zachowania.
Po ukończeniu szkoły poszłam na studia, tam poznałam swojego chłopaka. Było mi z nim dobrze, a nasz związek robił się coraz bardziej poważny i czułam, że chce poznać moich rodziców. Jednak ja opóźniałam to spotkanie za wszelką cenę.
Pewnego dnia, kiedy odprowadzał mnie do domu, wziął sprawy we własne ręce. Kupił kwiaty, tort, szampana i powiedział, że idziemy poznać moich rodziców. Tym razem nie mogłam znaleźć żadnej wymówki. Jasno i wyraźnie powiedział, że dziś pozna przyszłych teściów.
Moi rodzice przyjęli go bardzo dobrze. Cały wieczór rozmawiali, zachowywali się swobodnie, tylko ja byłam spięta i martwiłam się, że moi rodzice wydadzą się mu starzy. Po obiedzie pożegnał się i wyszedł, a następnego dnia powiedział mi, że mam wspaniałych rodziców i bardzo ich polubił.
Tego wieczoru wróciłam do domu, przytuliłam rodziców i powiedziałam im, że są najlepszymi rodzicami na świecie.





