Mam przyjaciółkę, Ludwikę, która ma szczególną pasję do kontrolowania wszystkiego, co związane jest z finansami w ich rodzinie. Tylko jej mąż pracuje, sama Ludwika od kilku lat jest na urlopie macierzyńskim. Choć nie są razem zbyt długo, udało im się już doczekać trójki dzieci. Dwoje starszych dzieci ma 4 lata, najmłodsze zaledwie dwa. Ludwika od rana do wieczora zajmuje się domem i dziećmi. W ten sam sposób, w jaki rządziła dziećmi w domu, tak samo rządzi swoim mężem i jego zarobkami.
Sama mi opowiadała, że w jej rodzinie ojciec zawsze przekazywał wszystkie pieniądze matce. Zarówno z jego pensji, jak i z wszelkich dodatkowych prac. W końcu finansami powinna zarządzać tylko jedna osoba, wtedy wszystko jest uporządkowane i można oszczędzić. Ludwika i jej mąż nie mają zbyt wielu pieniędzy, dlatego muszą oszczędzać każdego miesiąca. Ludwika nauczyła się znajdować tańsze produkty. Woli przejść z wózkiem o przystanek dalej, aby kupić tańsze mięso. Zna miejsca, gdzie można znaleźć warzywa za dobrą cenę, a zupełnie gdzie indziej kupuje produkty mleczne.
Oszczędza również na ubraniach. Ludwika sama nauczyła się szyć, a w domu jej mamy jest mnóstwo różnych tkanin. W ten sposób Ludwika szyje ubrania dla swoich dzieci i dla siebie. Nie ma potrzeby kupować niczego specjalnego.
Ale pewnego dnia Ludwika zrobiła prawdziwą awanturę swojemu mężowi właśnie z powodu pieniędzy. Dostał wypłatę i postanowił sam pójść do sklepu. Kupił egzotyczne owoce, drogie słodycze dla dzieci, 2 pizzy z pizzerii i pepsi. Gdy Ludwika zobaczyła paragon, zaczęła bić męża miotłą. Powiedziała, że owoców i napoju w ogóle nie trzeba było kupować, i lepiej by było, gdyby kupił coś zwykłego na obiad, a nie pizzę, bo wyszło drożej. Ale mąż czuł się zadowolony, ponieważ dzieci były tak szczęśliwe z nowych smakołyków, aż zaczęły skakać i przytulać tatę.


