Dwa tygodnie przed swoim ślubem, Jurek znalazł w skrzynce pocztowej list, od swojej byłej miłości Luizy. Ta niespodzianka, całkowicie odmieniła jego życie

Gdyby nie sąsiadka Jerzego, ciotka Waleria, którą wszystko obchodzi, nigdy nie zajrzałby do skrzynki i nie znalazł listu. To właśnie ona powiedziała mu, że coś do niego przyszło i oczywiście chciała wiedzieć, co jest w tym liście, który wrzuciła mu jego była dziewczyna. Gdy Jurek zapytał, skąd taka pewność, że to była Luiza, ciotka odpowiedziała:

– Tak, na własne oczy widziałam, że to ona. Wybiegłam z mieszkania i spotkałam Twoją byłą dziewczynę. Przecież ją nie pierwszy raz widziałam, to na pewno ona. Jednak Luiza udawała, że mnie nie poznała, nawet się nie przywitała. Spojrzała na mnie, coś szybko wsunęła do Twojej skrzynki i uciekła. Jeszcze pomyślałam sobie, co ona tu może robić, skoro od kilku miesięcy już nie jesteście razem, a Ty w ogóle masz się żenić. Powiesz mi co jest w tym liście?

– Nie wiem, jeszcze go nie widziałem – odpowiedział.

Jurek podszedł do skrzynki, otworzył ją i wypadła z niej koperta.

– Dobrze ciociu Walerio, dziękuję Ci za Twoją czujność. Co bym bez Ciebie zrobił! No, dalej idź oglądać serial i jeszcze raz dzięki!

Jurek szybko wpadł do mieszkania, nawet nie zdejmując butów, usiadł na kanapie i zaczął przyglądać się kopercie. Było na niej napisane: „Mojemu ukochanemu Jurkowi”.

Otwierając kopertę, zobaczył list napisany odręcznie i zdjęcie. To nie była zwykła fotografia, tylko jak już potem przeczytał, USG ich dziecka. Luiza napisała: „Mam nadzieję, że jeszcze nie jest za późno i przeczytasz ten list, zanim Twoja przyszła żona go zniszczy. Jurek, Twoja mama Cię okłamała, żeby nas rozdzielić. Przecież znasz mnie od tylu lat, przeszliśmy tyle razem! Dlaczego więc tak łatwo uwierzyłeś, że Cię zdradziłam? Teraz widzę, że nigdy mnie nie kochałeś, skoro od razu uwierzyłeś w jakieś brednie, które powiedziała Ci matka. To wszystko jakiś okropny sen, pomyłka. To nie może się dziać naprawdę. Nie mogę uwierzyć, że jeszcze kilka miesięcy temu planowaliśmy, gdzie będziemy mieszkać. Chcieliśmy mieć wiele dzieci i wybieraliśmy datę ślubu, a teraz Ty się żenisz z inną. Kochaliśmy się przecież, czy nie? Nie wiem, już się pogubiłam, gdzie jest prawda, a gdzie kłamstwo. Na zdjęciu, które jest w kopercie, jest nasza córka. Zamierzam ją urodzić i chcę, żebyś o tym wiedział. Nie dlatego, że potrzebuję od Ciebie pieniędzy na jej utrzymanie, ale po prostu dlatego, że wiem, jak bardzo pragnąłeś mieć córeczkę.

Ona będzie jedynym dobrem, jakie pozostało mi po Tobie. Będę ją kochać najbardziej na świecie, tak jak Ciebie. Nie będę ukrywać przed nią, kim jest jej ojciec. Nie martw się, nie powiem jej nic złego, bo jesteś bardzo dobrym człowiekiem. Po prostu zostałeś oślepiony bredniami. Popełniłam błąd, mówiąc o naszym dziecku Twojej mamie. Dała mi pieniądze na aborcję i kazała milczeć, jeśli nie chcę zniszczyć Twojego szczęścia. Jurek, ale czy to jest szczęście żyć w ten sposób? Szczęście nie buduje się na kłamstwach! Nie chcę brać od Ciebie pieniędzy na utrzymanie i pozbawiać dziecko ojca. Dalej już Ty wybierasz, czy ją uznasz, czy nie. Szczerze, życzę Ci szczęśliwego małżeństwa, wszelkiej pomyślności, żebyście z żoną żyli w zgodzie.”

Po przeczytaniu do końca, mężczyzna rozpłakał się. Natychmiast zadzwonił do swojej narzeczonej i odwołał ślub. Tego wieczoru Jurek pojechał do swojej Luizy. Pierwszą rzeczą, jaką zrobił, gdy otworzyła drzwi, było upadnięcie na kolana i błaganie o wybaczenie. Dziewczyna podniosła go i mocno przytuliła. Teraz są szczęśliwi, ale musieli przejść przez wiele trudności. Cała rodzina się pokłóciła, matka wciąż nie może wybaczyć Jurkowi tego, co zrobił. Nie znosi Luizy, uważa, że zniszczyła życie jej synowi.

Oceń artykuł
TwojaCena
Dwa tygodnie przed swoim ślubem, Jurek znalazł w skrzynce pocztowej list, od swojej byłej miłości Luizy. Ta niespodzianka, całkowicie odmieniła jego życie