Kiedy otworzyłam lodówkę mojej matki, prawie zaniemówiłam. Ale sposób, w jaki moja matka wyjaśniła swoje zachowanie, oburzył mnie jeszcze bardziej. Nasza mama wydaje się cierpieć na demencję starczą. Moja siostra i ja właśnie zetknęłyśmy się z tym bezpośrednio. Po tym incydencie poczułam niepokój.
Moja siostra i ja jesteśmy już w podeszłym wieku, obie od dawna jesteśmy mężatkami i każda z nas ma dwoje dorosłych dzieci. Od dawna nie polegamy na naszych rodzicach i same radzimy sobie ze wszystkimi trudnościami. Ciężko pracujemy i umiemy oszczędzać. Nigdy nie polegałyśmy na rodzicach, wszystko osiągałyśmy same. Starałyśmy się im nie przeszkadzać, tylko czasami zostawiałyśmy z nimi dzieci na kilka godzin.
Po śmierci ojca moja matka stała się bardzo słaba. Moja siostra i ja staramy się ją wspierać moralnie i fizycznie. Odwiedzamy ją dość często, ponieważ mieszka poza miastem. Gdy nasze dzieci podrosły, zaczęliśmy częściej odwiedzać mamę. Była bardzo szczęśliwa, gdy nas widziała, ponieważ bardzo kocha swoje wnuki.
W tę niedzielę wraz z siostrą i dziećmi postanowiłyśmy odwiedzić mamę. Przyniosłyśmy dużo jedzenia i słodyczy. Zaniosłam wszystko do kuchni, żeby włożyć do lodówki – jest mała, ale pojemna, jednak kiedy ją otworzyłam, zobaczyłam, że jest zupełnie pusta. Byłam bardzo zaskoczona.
Wyjrzałam na balkon i zobaczyłam, że całe jedzenie jest w dużej misce przykrytej ręcznikiem. Mama powiedziała mi, że jej emerytura jest mała i nie może nakarmić wszystkich. Dlatego chowa jedzenie, aby nikt go nie zjadł, w przeciwnym razie nic nie zostanie, a ona będzie głodna przez cały tydzień. Ale to nieprawda.
Moja siostra i ja zapewniamy jej wszystko. Poczułam się zażenowana. Poczułam się urażona do głębi, więc zabrałam dzieci i poszłam do domu. Nie wiem, czy powiedzieć o wszystkim siostrze, czy nie. Szczerze mówiąc, nie chcę już przychodzić do domu mojej matki. Co mam powiedzieć dzieciom, jak im to wytłumaczyć?



