Chcieliśmy podarować córce nasze mieszkanie, ale połowę czynszu, miała płacić sama. To, co zaczęła mówić sąsiadom i krewnym, było oburzające

Wiele lat temu, kupiliśmy z mężem mieszkanie w nowym budownictwie, ale nie mieszkaliśmy w nim. Kiedy urodziła nam się córka, pomyśleliśmy, że to ona kiedyś je dostanie. Moja ciąża była trudna, a poród jeszcze trudniejszy, ale dzięki profesjonalnym lekarzom, wszystko przebiegło pomyślnie. Z tego powodu, postanowiliśmy z mężem, że nie będziemy mieć więcej dzieci. Rozpieszczaliśmy naszą Laurę do woli. Zawsze kupowaliśmy jej najlepsze rzeczy, chodziła do prywatnej szkoły, klubów itp. Po maturze dostała się na studia, nadal opłacaliśmy wszystko i dawaliśmy jej kieszonkowe.

Kiedy nasza córka skończyła uczelnię i dostała prestiżową pracę, chciała zamieszkać osobno. Oczywiście nie mieliśmy z mężem nic przeciwko temu, bo było już przygotowane dla niej mieszkanie. Komu mieliśmy je podarować, jak nie własnej córce. Mój mąż zauważył, że Laura jest bardzo rozrzutna i postanowił spróbować nauczyć ją oszczędzania pieniędzy i odpowiedniego gospodarowania nimi. Wymyślił więc, że  pozwolimy jej wprowadzić się do nowego mieszkania pod jednym warunkiem. Będzie musiała płacić połowę kosztów. Oczywiście zgodziła się bez żadnego sprzeciwu.

Przez dwa miesiące, Laura była szczęśliwa, ale kiedy kupiła drogie torebki, kosmetyki i ubrania, nie miała pieniędzy na opłacenie czynszu i musiała pożyczać od nas. Postanowiła zrobić coś, żebyśmy więcej nie chcieli wziąć od niej na opłaty. Zaczęła opowiadać wszystkim naszym krewnym, znajomym i nawet sąsiadom, że rodzice niby dali jej mieszkanie, ale co miesiąc pobierają od niej pieniądze, a wiedzą, że mało zarabia. Tak niewdzięczna okazała się nasza córka. Co powinniśmy z mężem zrobić w takiej sytuacji? Czy nadal brać od niej pieniądze na połowę opłat, czy zupełnie o nich zapomnieć, żeby nas nie zawstydzała przed wszystkimi?

Oceń artykuł
TwojaCena
Chcieliśmy podarować córce nasze mieszkanie, ale połowę czynszu, miała płacić sama. To, co zaczęła mówić sąsiadom i krewnym, było oburzające