Znowu Ewa obudziła się od głośnej kłótni w kuchni. Jak zawsze krzyczeli mama i tata, a także ich znajomi, którzy przyszli wieczorem. W swoim dziewięcioletnim życiu dziewczynka nie widziała nic dobrego. Myślała, że istnieje takie życie, gdzie rodzice kochają swoje dzieci, ale ona nie znała tego uczucia.
Włożywszy swoją starą, niemywaną od dawna sukienkę, cicho przemknęła obok kuchni, bojąc się, że ją zauważą. Ale rodzice mieli ważniejsze sprawy. Na podłodze leżały puste butelEwa spojrzała w okno i zobaczyła, jak pierwszy śnieg tej zimy cicho osiada na gałęziach jabłoni, a w jej sercu, po raz pierwszy, zakwitła nadŚcisnęła mocniej dłoń pani Lidii, wiedząc, że choć za oknem świat był szary i zimny, w ich domu zawsze już będzie pachniało ciepłym chlebem i bezpieczeństwem.



